łza pod powiekę się ciśnie
cicho bądź, głupia
nim świt zabłyśnie znajdziesz
ukojenie w ramionach własnych
świt nadszedł i minął bezsennie
telefon milczał bezczelnie
łzy mazały mi szybę samochodu
kiedy gnałam szalenie jak
dawniej, nierozważnie i szybko
byle do przodu
|