Niepokój szarpie moją duszę
Tak leciutko, delikatnie prawie
Lecz stale
Jak kropla deszczu
Co drąży skałę
Tak piętno swe w niej wyciska…
Chociaż tłum ludzi wokół
Odczuwam wciąż pustkę
Tak brak mi Ciebie
I tęsknię
Nie pomaga świadomość
Że myśli Twe blisko
Bliziutko mnie są
Codziennie
Tęsknota natrętna i ustawiczna
Nie daje mi dziś
Wytchnienia…
Na jutro czekam jak na
Zbawienie…
Na jutro z Tobą przy telefonie…
|