Już prawie nie pamiętam
Twojej Twarzy pogodnej
Są tylko fragmenty
Oczy... usta... czoło
I nos, ten niezwykły
Nikt nie wie dlaczego
Tak słodka to tajemnica...
I dłonie pamiętam
Troszeczkę nieśmiało
I stopy
I może coś jeszcze...
Zapomnieć nie mogę
Dotyku warg Twoich i palców
Śmiałych
I pocałunków żar do dziś pamiętam
Co przenikały mą duszę
I tęsknię za nimi
I myślę: czy wrócisz
By rozkosz dać mi na nowo
Milczysz... naprawdę, tak zranić mogło me słowo?
|