moje zycie, moja tworczosc
  weekendowe odpały 2
 
Kolejny raz już
Pcham się ten sam schemat
W którym miejsca dla mnie
I nadziei nie ma

To samo przerabiam
Od lat wielu, wieczność może?
Z kimś innym, inaczej
Jeszcze mocniej, Boże...

Po wielokroć w przeszłości
Cierpiałam męki rozdarcia
Tęsknoty bólu duszy
Braku wsparcia

Każdy kolejny raz
Trudniejszy jest i bardziej boli
Teraz nawet ucieczki nie ma
Umieram powoli

I odradzam się znowu
By umrzeć za chwilę
Czy w Twych ramionach żyję, czy umieram?
Chyba już się mylę...
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (3 wejścia) tutaj!  
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja