a Ty całuj mnie czule
pieść wargami niby skrzydłem motyla
ma skóra niech zaróżowi się
od ognia pocałunków Twoich
dotykaj muśnięciami opuszków
języka
spraw aby ukołysał mnie spokój
a gdy juz spokojna będę
i rozanielona
zaatakuj, jednym silnym pchnięciem
które nie ból zadaje lecz
rozkosz...
i tak jedno za drugim
iść będą parami, czwórkami
to znów w pojedynkę
Twe ruchy szybsze
mocniejsze
i znowu łagodne
aż do spełnienia
opadnie napięcie
a Ty całuj mnie czule...
|