dziś chłonęłam zachłannie
resztki mojej DolceVity
z piątkowego kołnierza marynarki
tak przypominał mi o Tobie...
to był ostatni dzień życia perfum
za chwilę marynarki
wyląduje w pralce
pusty flakon juz dawno opuścił
moją torebkę...
ulotne nutki gdzieś jeszcze
delikatnie plączą się
i pieszczą moje zmysły..
tak jak we wspomnieniach
i Ty mnie pieścisz...
za czym najmocniej zatęsknię?
Ty to wiesz...
|