moje zycie, moja tworczosc
  Pomyłka
 

Twe dłonie spragnione tak

Mego ciała

Błądzą po ud stronie wewnętrznej

A palce cierpliwie

Drążą i drążą, aż znajdą to miejsce wrażliwe

A usta...

O ustach nie powiem nic

Ponadto że chciałyby

Mogłyby

Lecz nie potrafią

Więc warg mych im nie rozchylam

Patrzę jedynie

Od czasu do czasu mą głowę odwracam

I widzę Ciebie skupionego

Smakującego

Mój aksamit i jedwab

Moją wilgoć i żar

Całą moją kobiecość

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (1 wejścia) tutaj!  
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja